Na kozetce u Freuda, czyli dlaczego ludzie kolekcjonują rzeczy?

Zastanawialiście się Państwo kiedyś, dlaczego ludzi kolekcjonują przedmioty? Co powoduje, że gromadzenie przedmiotów staje się dla wielu obsesją? Istnieje gałąź psychologii zajmująca się właśnie kolekcjonerstwem. Zapraszam więc na freudowską kozetkę i zaczynamy grzebać w swoich chorych kolekcjonerskich umysłach.

Kolekcjonowanie jest przedmiotem psychologicznych rozważań od lat. Podstawowym pytaniem, które zadają sobie badacze jest: dlaczego ludzie kolekcjonują przedmioty? Dla wielu ludzi zbieranie przedmiotów ma wymiar przede wszystkim emocjonalny.  Dlaczego? Bo kolekcjonowanie kojarzy im się z dzieciństwem, czyli z najlepszym, a często wyidealizowanym okresem życia. Zbieranie przedmiotów pomaga opanować niepokój egzystencjalny,  charakterystyczny dla ludzi wrażliwych i inteligentnych, jak również zaprowadza porządek chociaż w jednej dziedzinie ich życia. Wiele osób objętych badaniami wskazywało również, że kolekcjonowanie stanowi dla nich formę ucieczki od codzienności i rutyny życia.

Przedmiot kolekcjonerstwa nie ma znaczenia. Takie same uczucia kierują osobami zbierającymi działa sztuki (dla pasji, a nie jako inwestycja), jak i pasjonatów starych pocztówek lub znaczków. Kolekcjonować można praktycznie wszystko. Sharon Stone kolekcjonuje kaszmirowe swetry, Demi Moore lalki. Zbieractwo nie ogranicza się jedynie do rzeczy materialnych. Można niczym Casanova kolekcjonować zmysłowe doznania i kobiety. Emocje towarzyszące zdobywaniu kolejnych przemiotów lub doznań są te same.

Freud, jak to Freud, przyczyn pasji kolekcjonerskiej upatrywał w dzieciństwie, konkretnie w „analnym” etapie w życiu człowieka. Jung z kolei uważał, że kolekcjonowanie jest archetypem, które sięga czasów, gdy ludzie trudnili się zbieractwem i łowami w celu zapewnienia sobie pokarmu.

Kolekcjonerstwo ma swoje jasne i ciemne strony. Ciemną stroną kolekcjonowania jest ciągłe poczucie niezaspokojenia. Zdarza się, że dążenie do zdobycia kolejnego obiektu łamie kręgosłup moralny i niektórzy są w stanie dokonywać zbrodni i przestępstw, byle tylko zdobyć upragniony przedmiot. Osoby ogarnięte pasją zbieractwa są w stanie oszczędzać na podstawowych wydatkach życiowych, wliczając w to dbanie o stan zdrowia, by nabyć pożądany przedmiot. Jasne strony kolekjonerstwa przeważają jednak w populacji zbieraczy. Kolekcjonowanie daje poczucie wspólnoty z innymi pasjonatami, rzadkie przedmioty wpływają na wyższą samoocenę ich posiadaczy. Zbieractwo ma też oczywisty pozytywny wymiar kulturowy i edukacyjny.

Dla autora tego tekstu kolekjonowanie monet stało się ucieczką od bolesnej rzeczywistości w trudnym momencie jego życia.  Prowadząc własną firmę wpadł w kłopoty finansowe z powodu kryzysu z lat 2008/2009. Trudny okres trwał prawie półtora roku i wiązał się ze stanami depresyjnymi. Pewnym ukojeniem było dla niego kolekcjonowanie tanuch monet amerykańskich. Pozwalało to odsunąć chociaż na krótko ciemne myśli, wyciszyć się i co ciekawe, zaprowadzić pewien porządek w chaotycznym życiu „od problemu do problemu”. Kryzys minął, pasja pozostała.

 

Dodaj komentarz